Trochę opamiętania
Dodane przez puszczyk1 dnia Styczeń 13 2021 18:36:07
Trochę opamiętania
Jest zakaz, a minister Emilewicz na stoku. Mija rocznica zabójstwa Pawła Adamowicza, a śledztwo toczy się w jakiś dziwny sposób. Za mało szczepionek, a przez to proces szczepień spowolniony. To podstawowe zarzuty wobec rządzących jakie dziś można znaleźć w mediach, za wyjątkiem oczywiście telewizji rządowej. Dziwny to kraj, dziwni ci rządzący, którzy nie potrafią obronić się przed oskarżeniami. Widocznie nie mają kontrargumentów, a jeśli tak jest, to jakby przyznali się do winy. Opozycja atakuje, wykorzystując każde potknięcie władzy i taka oczywiście jest jej rola. Dobrze, że ktoś patrzy na ręce rządzącym. Zastanawia tylko fakt, że opozycja potrafi tylko atakować, opierając się na tym, co wypatrzyła negatywnego w działaniach grupy trzymającej władzę. Nie wymyśliła jeszcze jakiegoś konstruktywnego planu działania, który byłby alternatywą i przyciągnął wyborców. Opiera się tylko na faktach, które podsuwają im rządzący. Jeśli nawet zmieni się kiedyś elita władzy, jeśli w parlamencie nareszcie zmieni się układ sił, to też wszystkie działania nowej władzy, będą odnosić się do postępków poprzednich? Jak widać nikt nie ma pomysłu na Polskę. Obecna grupa rządząca skusiła wyborców tymi swoimi "plusami", które prowadzą tylko do marazmu społecznego i przekonania: po co działać, jeśli można tylko brać. Opozycja nawet tego nie potrafi, bo już zdrowym rozsądkiem przy braku pomysłów nie zdoła przyciągnąć nikogo, a rozdawać już też nie ma czego. Czas chyba na poważne przetasowania wśród klasy politycznej. Potrzeba nowych liderów, stojących na czele formacji, które wywodzą się z nurtów społecznych, a nie z partii politycznych. Każda nowa władza polityczna najpierw zajmuje się obsadą stanowisk "swoimi ludźmi", rozdawnictwem synekurek, czerpie zyski dzięki społeczeństwu, które ją wybrało. Słowo polityk, po kilkudziesięcioletnim doświadczeniu, źle mi się kojarzy. Doszedłem do wnioski, że większość z nich idzie do polityki dla profitu własnego, a nie pracy dla społeczeństwa. Nie ma się jednak czemu dziwić, polityk też człowiek i swoje potrzeby ma. Nikt nie będzie zmieniał biegu strumienia złota, który płynie do jego portfela, nikt nie zrezygnuje z możliwości rządzenia innymi, bo to daje wielką przyjemność i będzie trzymał się stołka dopóty, dopóki nie zrzuci go jakaś społeczna burza. Święci są raczej tylko w niebie. W dobie pandemii, kiedy zagrożony jest byt jednostki, a przez to całego państwa, potrzebna jest konsolidacja sił wszystkich, którzy mienią się jego obywatelami. Zamiast totalnej krytyki ze strony opozycji i braku prób włączenia jej we wspólny front działania, potrzebna jest współpraca. Społeczeństwo patrzy, a co światlejsze jednostki wyciągają wnioski i widzą polskie piekło. Dokąd nas to zaprowadzi? Potrzeba trochę opamiętania, a wzajemne zagryzanie się trzeba odłożyć na stosowniejszy czas.